fbpx

Lęk codzienny

Codziennik psychiczny

Powszedni jak poranna kawa i niezmienny jak zbyt wczesny dźwięk budzika.

Towarzyszy nam w poniedziałki, środy i piątki. I w pozostałe dni tygodnia także (choć niektóre badania mówiąc o spadku intensywności tego wilczego uczucia w weekend).

O wilk właśnie !!! Lęk jest jak wilk.

Przerażający, paraliżujący, ostry i zły.

I można go spotkać w polskim lesie. Całkiem niedaleko.

Albo w codzienności Twojej głowy. Czyli jeszcze bliżej.

Tyle, że na co dzień o tym nie myślimy. O tym że wilki chodzą swobodnie, w ciemnych lasach, tak całkiem niedaleko nas.

Są zbyt straszne, dzikie, pierwotne i niecywilizowane. Tak odległe od nowoczesnego wnętrza  pełnych bieli i stali apartamentów. Nie pasują do puszystych dywanów ani wypełnionych aromatyczną herbatką kolorowych kubków.

Wilki żyją w cieniu lasu. W ciemnych zakamarkach. A jednak są powszechne jak płatki na mleku w poniedziałkowy poranek i rosół na niedzielnym stole.

Takie są właśnie lęki. 

Normą jest się bać 

Boimy się, czujemy strach, obawę.  Nie będę Was zanudzać psychologicznymi rozróżnieniami na strach i lęk, ale ważne jest uznanie tego uczucia za istniejące, towarzyszące nam w życiu niemal codziennie i ważne.

Bo najgorszy jest dziki wilk. Taki który wychodzi z cienia tylko w sytuacji podbramkowej. Wtedy nie wiadomo jak taki zwierz się zachowa, co się zrodzi w jego dzikiej głowie, jak sobie z nim radzić .

Z drugiej strony jeśli pozwolimy wilkowi opuścić ciemną kryjówkę, jeśli wyprowadzimy go na światło dzienne, poznamy jego zwyczaje może się okazać, że to wcale nie jest wilk, tylko pies.

I to przyjazny, przewidywalny  pies , który może się nam nawet przydać.

Lęk to ten pies. I lęk to ten wilk.

I masz wpływ na to jaką postać przyjmie.

Lęk jest potrzebny i pozwala nam zatroszczyć się o nasze bezpieczeństwo. Gdyby nie lęk nie potrafilibyśmy wybrać najlżejszej drogi w górach, czy prowadzić odpowiednio samochodu.

Lęk jest strażnikiem, to on wskazuje drogę.

Normalny, nieodzowny, potrzebny.

Dopóki nie zaburza naszego funkcjonowania, jeśli pozwala nam skupić się na codziennych obowiązkach – jest DOBRYM uczuciem. W przeciwnej sytuacji , gdyby obawy rządziły naszym życiem, mówilibyśmy o zaburzeniach lekowych , ale nie na tym chcę się skupić w tym wpisie.

Chodzi mi o poziom lęku TEN NORMALNY, codzienny i powszechny  – a jednak tak często nieakceptowany i pomijany.

Bo odrzucanie lęku jako uczucia które jest w nas nie przyniesie niczego dobrego . Może co najwyżej wychodować wilka. 

Kto chciałby się bać? Zasypiać z duszą na ramieniu? Analizować, wwiercać się w TenPrzerażającyTemat? Czuć zawiązujący się na żołądku supeł? Nikt (pomijając miłośników horrorów na filmowym seansie😉).

Ale tak jest. Lęk istnieje. Obdarzyła nas nim matka ewolucja (w trosce o to żeby do pośladków nie dobrał nam się jeden z zamieszkujàcych sawannę kotów🐈‍😅) I musimy z nim żyć.

Do tego najlepiej żyć z nim dobrze.

Medialna psycho-ściema

Często nie akceptujemy lęku jako Naszego Uczucia. A medialna psycho-ściema pięknie do tego podjudza.

Przykładowo zdanie “Nie przejmuj się opiniami innych” choć piękne, jest  tak górnolotne, oderwane od rzeczywistości.

Obawa o opinię innych też jest całkiem normalna. No pewnie, że w tym przejmowaniu nie powinniśmy przekraczać granicy, ale żyjemy wśród ludzi, mamy rodziny, tworzymy produkty,zarządzamy ludźmi, organizujemy, pracujemy, przebywamy- wśród ludzi, dla ludzi, z ludźmi.

Nasze życie jest oparte na relacjach.

I obawa o to Co Danny Człowiek/Ludzie Pomyślą na Teamat Nasz/Naszej Pracy/Zachowania – jest normalna.

Nie chodzi mi purytanizm cioci kloci- Co ludzie powiedzą?, a o zwyczajny lęk przed odbiorem, który może sie u każdego z nas pojawić.

Więc tak- przejmujemy się. 

I to jest ok.

Ja kiedy pisałam dla Was pierwszą książkę bałam się jak ją odbierzecie.

Bałam się jak nie wiem i boję się nadal. Bo opinie odbiorców są nieodzownym elementem każdej twórczości.

Kolejną wielką ściemą jest wszechobecny kult pozytywności. Nie da się o wszystkim myśleć w różowych barwach. I choć myślenie pozytywne i wyrabianie w sobie nawyku MyśleaniaNaRóżowo jest ważne, to nie jest to jedyny kierunek jaki mogą przyjąć nasze myśli.

Nawet w ciągu dnia!!

Myślenie pozytywnie przez 24 h, 7 dni w tygodniu???

Nasz umysł błądzi po różnych rejonach i w końcu zaprowadzi nas do mrocznego lasu .

Boi się …

Śmierci, choroby, o bliskich, o przyszłość, o bezpieczeństwo, o spokój.

Ok, boi się .

Pozwól mu ma to.

To jest ok.

Pozwól mu, tylko nie zatracaj się w tych lękach.

Zaakceptuj je, poobserwuj siebie i swoje ciało, podziel się swoimi obawami jeśli czujesz taką potrzebę.

Pobądź z nimi przez chwilę .Właśnie wtedy kiedy pukają do twoich drzwi. Pogłaskaj wilka, podmiziaj za uchem, spraw żeby zaczął przypominać psa. A potem odprowadź go na swoje miejsce. Pościel mu- niech ma wygodnie. Niech wie, że o niego dbasz, rozumiesz, akceptujesz.

I poświęcasz mu tę krótka chwilę. 

Nie za długo. 

Na tyle, żeby go poznać.

Na tyle, żeby zrozumieć.

Oswoić.

I nie pozwolić, żeby kiedyś wymknął się spod kontroli.

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

Brak komentarzy

Napisz komentarz