fbpx

O złości, której nie czuję

Dziś o złości.

 Złość jest zła.

 Złość piękności szkodzi.

Złościć sia nie wypada.

Złość to oznaka słabości, niezrównoważenia psychicznego, złego stanu emocjonalnego. Ba jak krzyczysz to masz problem. Jak się złościsz to coś jest z tobą nie tak.

Złość trzeba schować głęboko do tylnej kieszeni albo w ogóle wyrzucić. Nosić jej nie wypada, jest nie modna, rozchwiana, słaba, nieludzka. Wyrzuć ją ze swojej głowy, o tak! Ludzkość, estetyka emocjonalna i kontrola niech królują. Wyrzuć ze swojej głowy, szybko!

…………..

A i tak zamieszka w ciele😛!

Bo złości się nie pozbędziesz.

Złości to ja nie czuję!

Są uczucia, które kochamy i takie na które nie patrzymy łaskawym okiem. Radość kochamy! Kto nie chce być radosny? Kto nie chce w niedzielny poranek śpiewać ze szczęścia pod prysznicem? Kto nie chce wesoło spacerować po ulicy, wysyłając znajomym zniewalające uśmiechy? Na świat patrzeć błyszczącymi oczami, skrytymi za okularami w kolorze różowym? No tak, radość jest dobrym uczuciem.

A spokój? Któż nie chce go czuć? Kto nie chce, w niedzielne wieczory, czuć błogości w sercu? Kto nie chce spać spokojnie, spokojnie pracować, spokojnie bawić się z dziećmi? Spokój jest na czasie. Spokój jest pożądany. Spokój jest ZDROWY.

Spokój i radość- to są Ci pożądani goście.

 Smutek, żal, zazdrość, zawiść, nienawiść, złość- tego czuć nie chcemy. Te uczucia są złe. A złość jest chyba najgorsza wśród nich. Taka nieopanowana. Taka gorąca. Tak odmienna od mroźnych analiz. Przecież uczucia należy brać “na chłodno”.

Kiedyś pisałam już o Tych Gorszych Emocjach (przeczytasz tutaj: 4 emocje, które najbardziej wypieramy) i o tym, jak bardzo WAŻNE są w naszym życiu. Czy potrzebne? Czy świat jest dzięki nim lepszy?

Oj, pewnie nie😛 Ale czuć je będziemy i tak. Złość będzie w nas czy będziemy ją dostrzegać czy nie. Z tym, że…

Złość lepiej zobaczyć.

Jak to bywa z tłumionymi uczuciami, im bardziej staramy się je ignorować, tym silniejsze one się stają. Rosną w środku, odrywają się od rzeczywistości, od powodów swojego powstania. Gromadzą się. Większe, silniejsze, odklejone od świata.

Są jak wielka kula kurzu i kłaków, w miejscu, gdzie nigdy nie sprzątasz. Kula rośnie i rośnie, a trzymanie jej w tajemnicy kosztuje cię coraz więcej energii. Bo musisz ją ukryć, żeby goście jej nie zobaczyli. Żeby mąż nie zauważył. Żeby dziecko przypadkiem nie znalazło.

W takim podejściu coś jest nie tak, prawda?

Lepiej posprzątać.

Ze złością jest trochę jak z bombą zegarową. Możemy ją uwolnić, ale musimy przy tym bardzo uważać. Ale warto! Warto, bo jak już nauczymy się bezpiecznie uwalniać złość, to wielka kula brudu i kłaków zniknie spod naszej kanapy. I kiedy się znowu pojawi będzie jedynie małą kulką, z którą poradzimy sobie delikatnie.

BHP złości:

1. Nazwij złość.

To podstawa- umiejętność nazywania uczuć, także tych negatywnych. Umiejętność przyznania przed sobą że czujemy COŚ “ZŁEGO”. Jestem wściekła, zaraz wybuchnę, chce mi się krzyczeć. Nie czujesz tego AŻ TAK? To nie znaczy, że nie czujesz złości. Złość to też opór, zniecierpliwienie, nawet ból szyi, czy spięte plecy. To też jest złość!

2. Poczuj ciało.

Spróbuj uchwycić jak twoje ciało się spina. Czy czujesz większe napięcie w ramionach czy w szczęce? O mieścinach, które najczęściej napinamy w reakcji na stres poczytasz tutaj: Szczęka ramiona barki- o zasadach odporności. Jak już uda ci się zlokalizować napięcia NIE MUSISZ ICH NATYCHMIASTOWO ROZLUNIAĆ. Najpierw się im przyjrzyj, zaakceptuj, pozwól ciału się pozłościć. Potem spróbuj poruszać spiętą częścią ciała. Już samo skupienie na ciele i zrozumienie zachodzących w nim reakcji pomoże głowie szybciej uporać się z atakiem wściekłości.

3. Oddychaj w złości.

Potrzebujesz więcej powietrza? Szybszych oddechów? A może trochę warknięcia? Oddychaj i obserwuj. Pozwól sobie na oddech w złości.

4. Skąd ta złość?

Złość często jest wynikiem pogwałcenia naszych granic czy niespełnienia potrzeb. Zastanów się jakie są powody twojej złości. Czego potrzebujesz? Czego nie chcesz? Złość to ognista reakcja, organizm zużywa na nią SPORO ENERGII. Nie robi tego ot tak, tylko po to, żeby coś nam zasygnalizować. Dlaczego ta sytuacja budzi w tobie złość? Być może ktoś przekroczył twoje granice.

5. Wyraź złość.

Najlepiej jest skonfrontować się z obiektem złości. Usunąć go, wyrzucić ze swojego życia i pozwolić by spokój powrócił. Ale to nie zawsze takie proste – obiektem złości może być twój Szef, Kierowca Autobusu czy Zepsuty Silnik Auta. Nie wyrzucisz, nie usuniesz. Ale złość możesz wyrazić. Może to być rozmowa z kimś bliskim i opowiedzenie o swoich odczuciach. Mogą to być ćwiczenia fizyczne, taniec, tupanie czy bieganie. Dynamiczne czynności pozwolą uwolnić ciało z powstałych napięć.

Złość to uczucie, jak każde inne. Możemy z niego czerpać albo może nam ciążyć. Złość istnieje w tobie nawet jeśli jesteś najspokojniejszą osobą pod słońcem. Złość to niedoceniane uczucie. Pozwól ciału je poczuć.

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

Brak komentarzy

Napisz komentarz