fbpx

6 powodów, żeby pokochać Kryminały

    Dzień dobry z wioski!

Ostatnio, w duchu znienawidzonej już chyba przez wszystkich kwarantanny, wrzucałam trochę książkowych wpisów.  O wyższości książki prawdziwej i pachnącej nad tabletowym zamiennikiem i relaksującej mocy czytania rozpisywałam się w KsiążkoTerapii.  W kolejnym wpisie (przeczytasz tutaj) podzieliłam się listą moich ulubionych autorów kryminałów.

To sprowokowało pytanie- czy czytanie kryminałów jest zdrowe? Czy budzi jedynie lęki i zwiększa odczuwanie stresu? No, może być i tak. A jeśli tak się dzieje, jeśli myśl o przeczytaniu zmagań z policyjnego śledztwa jest nieprzyjemna, to rzeczywiście kryminały mogą podnosić Twój poziom stresu.

Ale ten rodzaj literatury może być też relaksujący i odżywczy dla duszy. Więc jeśli czytanie kryminałów Cię relaksuje, nie musisz się zamartwiać czy wszystko jest z tobą w porządku i czy nie masz przypadkiem morderczych zapędów😛 😉.

 Dlaczego kryminały mogą dać głowie ukojenie?

1.Kryminał daleki jest od dzieła literackiego*.

Kryminał to jeden z najbardziej poczytnych gatunków literackich. Z założenia ma sprawiać przyjemność, odrywać od rzeczywistości i objaśniać ciekawy świat detektywistycznych zagadek. Przy takiej literaturze zwoje mózgowe…odpoczywają. Ufff. Przez kryminał człowiek ma frunąć, a nie brodzić w błocie po kolana, kartka po kartce😛. I takie książki lubię- stworzone by zaciekawić, rozbudzić wyobraźnie, dać chwilę oddechu. Kryminał sprawdzi się na wakacjach, na kwarantannie, na plaży i na pikniku. Zresztą, jeśli jesteś Poważnym Książkoholikiem, książka sprawdza się i w kuchni i w łazience😛.

*choć nie zawsze.

  2. Kryminał angażuje.

Wciąga i porywa czytelnika. Czytasz, czytasz, zapominasz co robisz i zastaje cię 3 nocy, kiedy w końcu gasisz nocną lampkę. A kiedy zamykasz ostatnią stronę…no czasami aż jest ci przykro, że to już koniec. I mimo wszystko twój umysł odpoczął. Oderwał się od codzienności, poprzebywał trochę w innym wymiarze, gdzie lęki i stresy go nie dotyczą i wrócił bezpiecznie do swojej rzeczywistości. To jak wyjście na drinka…dla Twojego umysłu😛 😉.

3. Kryminał zaciekawia.

Ciekawość to pierwszy stopień do kryminału. Kto nie kocha intryg, zawiłych sytuacji, niejasności wydarzeń i powoli ukazujących się elementów układanki? I tylko jeszcze jedna strona, jeszcze tylko do końca rozdziału…I podkrążone oczy w pracy, oj tak😊.

4.Daje zastrzyk adrenaliny.

W ciągu zwykłych dni, tygodni i miesięcy, potrzebujemy czasami zastrzyku adrenaliny (a czasami Zdecydowanie NIE potrzebujemy😛). W dniu pełnym tony biurowych papierów, tych samych twarzy w autobusie i tej samej zupy na stołówce fajnie jest zanurzyć się w świat mrożących krew w żyłach tajemnic i gigantycznych, mrocznych przekrętów. Kryminały to zwykle nie tylko zbrodnie, to misternie ukryte intrygi, które wciągają nas w zabójczy i pełen niespodzianek świat. A potem już tylko lulu, budzik i znowu autobus i papiery,. Ale nic… dobrze, że jest do czego wracać.

5.Pierwotnie i instynktownie.

Kryminał to historia … o ludziach przecież. To opowieść o tym co w naszej duszy mroczne, co zakazane, ale i o tym, co było z nami zawsze. Bo zbrodni nie wymyślili autorzy książek by polepszyć sobie sprzedaż😛 . Zbrodnia jest w nas, towarzyszy społeczeństwom od zarania wieków, i choć jest ukryta pod kołdrą “Tabu”, to wyrasta wokół niej mnóstwo mitów, plotek i podań (jak to bywa z każdym TABU). Kryminały ukazują pierwotne instynkty ludzkie i całą gamę emocji- tych zakazanych, tych złych, tych których nie odczuwamy na co dzień w autobusie. Ludzcy, słabi, emocjonalni- chyba tacy jesteśmy, w książkach i poza nimi. Książki to lustro ludzkich grzechów.

6. Kryminał rozwija.

Ale w sumie co, skoro uważany jest za czystą rozrywkę? Logiczne myślenie, analiza i synteza sytuacji, pamięć, uważność- czytając kryminały ćwiczymy te wszystkie umiejętności. Autorzy zwykle zastawiają gdzieś Haczyk. Czy to krzywe spojrzenie kierowcy z początku książki miało znaczenie? A może to główny bohater coś ukrywa? Kryminał niejako zmusza czytelnika do myślenia… Ale takiego dobrego myślenia, wyzbytego stresu i pospiechu. Myślenia oderwanego od nas samych, bez punktów wspólnych z naszą rzeczywistością. To dobre ćwiczenie dla głowy😊😊!

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

Brak komentarzy

Napisz komentarz