fbpx

KsiążkoTerapia

Dzień Dobry i Cześć😊

Dziś mam dla was temat cudowny, temat wspaniały (przynajmniej dla takiego książkoholika jak ja😉 ). Bo czy może być coś przyjemniejszego niż LECZENIE SIEBIE SAMEGO przez KSIĄŻKI WŁAŚNIE. Każdy szanujący się ksiązkoholik powie Wam że Absolutnie Nie. Książki to magia😊 😊 😊 !

Miłość i radość mojego żywota.

Ale książki mogą też leczyć. W psychologii funkcjonuje nawet termin biblioterapia. Jest to forma terapii zajęciowej, ktora może być stosowana w terapii dzieci i dorosłych. W biblioterapii to psycholog jest odpowiedzialny za dobór odpowiednich lektur dla pacjenta i właściwe pokierowanie go przez proces czytania.

Ale wystarczy KSIĄŻKA, książkunia żeby świat stał się lepszy. I tu napiszę coś, czego nie przelałby na papier chyba żaden szanujący się bloger (😉😉 !). W pracy z książką istotne jest, żeby była to książka istniejąca naprawdę. Nie chodzi o czytanie Internetu wszerz i wzdłuż, nie chodzi o czytanie wpisów, artykułów, wpatrywanie się w telefon. Chodzi o przyjemnie szeleszczące kartki. Ważny jest matowy papier pod palcami. Książka pachnie!!! Drukarnią, nowością, starością, dniem deszczowym i trawą. Książka ma moc.

Dlaczego książka ma moc

1.Wspomaga radzenie sobie ze stresem!

Czytanie książek redukuje negatywne emocje. Dzięki książce możesz się skupić i ukoić rozedrgany system nerwowy. Kontakt z literaturą piękną przenosi nas w nieznany, często fascynujący świat i jest odskocznią od problemów codzienności. Czytając książkę często stawiamy się na miejscu bohatera dzięki, czemu stajemy się częścią opowieści. Przez to skupienie, zaangażowanie wyobraźni i integracje bodźców jesteśmy nagle.. rozluźnieni😊. Potwierdza to badanie dra Davida Lewisa z University of Sussex, które plasuje czytanie jako numer 1 na liście rozluźniaczy, czyli podczas czytania napięcie mięśniowe wywołane stresem spada najbardziej (a konkurowało z słuchaniem muzyki czy spacerem). To dobra widomość dla miłośników ciepłego koca😊😊.

2. Tworzy Rytuał.

Siła codziennego rytuału jest niezwykła. Pomaga nam wyprostować swoje życie, nadaje rytm i kierunek. Rytuał jest ważny zwłaszcza w przypadku osób wysokoważliwych (o tym poczytasz TUTAJ) albo w przypadku osób cierpiących na bezsenność ( poczytasz TUTAJ). Książka jest niezwykłym sprzymierzeńcem codziennego rytuału. Dzięki niej już w kilka minut przenosimy się w inne, ciekawe dla nas miejsce. I tak codziennie, pół godzinki po pracy, czy trochę czasu przed snem PRZENOŚMY SIĘ. Aż będzie to nawykiem, zdrowym, rozwijającym, wyciszającym i ukochanym😊 .

3. Daje poczucie bezpieczeństwa

Masz swoją ulubioną książkę? Albo tak ja ja, ze dwadzieścia ulubionych😉? A może lubisz od niej wracać? Jeśli tak to bardzo dobrze! Wracanie do tej samej pozycji jest korzystne dla psychiki, zwłaszcza jeśli „na zewnątrz” zmagamy się z lękami. Kiedy czytamy tą samą książkę, świat stworzony przez autora staje się nam znany, a przez to niesamowicie bezpieczny. To daje poczucie ukojenia i możemy przeżywać trudne sytuacje spokojniej oraz w  nieco większym poczuciu bezpieczeństwa.

4. Pozwala przeżywać piękno w każdej sytuacji.

Świat jest piękny, ale nie zawsze dane nam będzie doświadczać tego naocznie. Dlatego książka to bardzo dobre rozwiązanie, kiedy nie możemy wyjść z domu czy szpitala. Erich Fromm, znany psycholog, jest twórcą pojęcia BIOFILII. Chodzi o specjalne programy terapeutyczne, przeznaczone dla osób starszych. Właśnie za pomocą indywidualnie dobranych lektur osoby starsze mogą cieszyć się z życiem, czerpiąc z niego radość i wracając do przyjemnych chwil młodości. Bo książka nie zna wieku ani człowieka, ale na każdej białej ścianie potrafi namalować amazońską dżunglę pełna barwnych motyli. Książka ma moc😊!

5.Uczy pokory

Czy będziesz w stanie przeczytać wszystkie książki na świecie? No nie, nie będziesz😊. I w tym właśnie cały myk. Choćby nie wiem jak wielka była twoja domowa biblioteka zawsze istnieje jakaś Antybiblioteka – składająca się z książek jeszcze nieprzeczytanych. Japończycy zjawisko antybiblioteki nazywają TSUNDOKU (dosłownie oznacza zbiór książek, które kupiłeś, ale jeszcze nie przeczytałeś), i radzą aby zawsze mieć w domu więcej książek niż jest w stanie przeczytać. Taka domowa antybiblioteka, która przypomina nam o tym, czego jeszcze NIE WIEMY, to spora dawka pokory- a co za tym idzie chęci do nauki rozwoju i poznawania.

6.Nastwaia pozytywnie do otoczenia.

Bo książki to piękno. Ciekawość świata, moc podróży z kanapy, siła radości, kiedy pada deszcz. Człowiek, który czyta to człowiek szczęśliwy.

7. Pomaga nabrać perspektywy.

Książka to wielość perspektyw, poglądów i opinii. Jeśli regularnie czytamy książki nasze umysły są bardziej otwarte, zarówno na losy innych jak i na różne poglądy. Ta mnogość pomaga nam też radzić sobie z życiowymi problemami, spojrzeć na nie z innej strony czy znaleźć lepsze rozwiązanie. Bo książka to takie doświadczenie (jak widomo, uczy, uczy…:P) – bez bólu i straty.

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

Brak komentarzy

Napisz komentarz