fbpx

Wyspa Uznam –MocnoSubiektywne 3 powody, przez które skradła moje serce.

Skrabuśki! Los rzucił mnie obecnie na Północ Polski, nie wypadało więc nie skorzystać i trzeba było troszkę się poszwendać. Tym razem wybór padł na Wyspę Uznam, którą chciałam odwiedzić już od dawna. I muszę się Wam przyznać, że podczas tej wyprawy cały czas porównywałam- Uznam a położoną nieopodal Rugię, którą miałam przyjemność zwiedzić kilka tygodni temu (pisałam Ci o niej przy okazji wpisu o urokach Meklemburgii). Które z tych miejsc jest “Lepsze”, gdzie bardziej “opłaca się pojechać”?  Wiecie, jak się ma do czegoś takie porównawcze nastawienie, to z reguły biedne to “coś” (w tym przypadku biedny Uznam). Zwłaszcza, że Rugia zauroczyła mnie jak mało co. Zwłaszcza, że Rugia zmieniła moje podejście do Bałtyku. To ciężko było przebić. Uznam był w mojej głowie na pozycji trochę przegranej, zanim postawiłam tam swoją stopę. Ale, ale! Dała wysepka radę! Nie jest to sielska i anielska Rugia, gdzie pola i łąki okalają wioseczki jak skanseny, ale Uznam ma swoje uroki. 

Co mnie chwyciło za serce na tej popularnej wysepce?

1 Architektura. Białe domy z przystrzyżonymi ogródkami. 

W tytule wpisu napisałam, że powody będą mocnosubiektynwe. I taki też jest te powód, ponieważ odnosi się do mojego zboczenia. Mianowicie uwielbiam oglądać domy. Domy jednorodzinne, kamienice, ogródki i podwórka. Uwielbiam podpatrywać, jak ludzie mieszkają, jaki gdzie kwiatek, jaka gdzie firanka. Najbardziej kocham stare domy – i te odnowione na picuś-glancuś, i te starością okryte, bluszczem porośnięte, z ogródkami jak u Babci. Taka fiksacja😛 .  A Wyspa Uznam dała tej fiksacji upust, bo tak pięknie wyszlifowanej nadbałtyckiej architektury to nie widziałam jeszcze nigdzie. W Alhbeck, pierwszej miejscowości za Polską granicą, znajdziecie domki i kamienice jak ze szklanej kuli, cudne białe pudełeczka z wypielęgnowanymi ogródkami. Delikatne zdobienia kamienic sprawiły, że po Alhbeck zrobiliśmy sobie dłuuuugi spacer. Istotny jest też fakt, że mimo iż Alhbeck to niepodważalnie miejscowość turystyczna, nie szpecą jej neonowe banery i witryny zachęcające do zakupu kebabów czy gofrów. Miasteczko jak ze snu. Także molo w tej miejscowości można zaliczyć do architektonicznej perełki. Jeśli więc kochacie podglądać domy, jak sfiksowana Sowa, to Alhbeck na pewno Was nie zawiedzie.

2.Śledź

Wiadomo, że jak morze to i lody, i gofry, niektórym może i wata cukrowa przychodzi na myśl. Ja z tych bardziej słonolubnych, z tych co w piekarni wybierają bułkę ze szpinakiem zamiast jagodzianki😊 . Uznam uraczył tu moje słonolubne podniebienie śledziem we wszystkich możliwych formach, jednak najbardziej przypadła mi do gustu kanapka za śledziem, której wszędzie pełno!  Mam wrażenie, że w Polsce traktujemy śledzia trochę po macoszemu- zawsze był i jest zawsze. Podobno za komuny często był tylko śledzik (takie mam info z opowieści rodziców), więc kulinarnie spychany jest trochę poza nawias. A niesłusznie, bo to bałtycki przysmak, prawda?  

W każdym razie, Uznamska kanapka ze śledziem wymiata! 

3. Mini Mazury

Wyspa Uznam jest cudownie kompaktowa- każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest i morze, Bałtyk w swym pięknym wydaniu, z plażami szerokimi i piaseczkiem delikatnym. Są i jeziora, wokół których przycupnięte są małe, klimatyczne wioseczki. Pola, lasy i małe osady, gdzie królują dachy ze strzechy (choć o wiele więcej tego typu miejscowości znajdziecie na Rugi, o czym pisałam TUTAJ) dla tych którzy chcą odpocząć w ciszy i spokoju, i większe miejscowości typu wspominanego wcześniej Alhbeck, dla tych którzy wolą być w miejscach GdzieCośSięDzieje

Kiedy opisywałam moje ukochane włoskie jezioro Garda (wpis przeczytasz TUTAJ) przyznałam się Wam, że ja z tych CoJezioraBardziejNiż MorzaKochają. Tak więc po plaży uznamskiej się przeszłam; to tu, to tam po molo pochodziłam, książkę poczytać na kocyku próbowała .. Ale oczywiście jak na Bałtyk przystało, tak pizgało, że nic z czytania🙁 . A my też jak zwykle bez parawanu, przygotowanie level 0😛 . Więc udaliśmy się nad Uzamskie jeziorka, które klimatem przypominaj troszkę polskie Mazury. Polecę Wam miejscowość Kolpinsee położoną nad jeziorem o tej samej nazwie. Miejscowość maleńka, z dobrze rozwiniętym turystycznym zapleczem, a spokojne jeziorko od morza dzieli jedynie szeroka wydma. Miodzio.  Uroczym miejscem dla miłośników jezior i spokoju będzie też maleńka miejscowość Korswandt nad jeziorkiem Wolgastsee. Miejscowość ma co prawda kilka hoteli i pensjonatów, ale samo jeziorko to czysta natura. 

Generalnie Wyspa Uznam skradła moje serce. Czy jest lepsza od Rugii? Gorsza? Trudno powiedzieć, chyba na każdej z wysp było coś unikatowego, co potrafi chwycić człowieka za podróżnicze serce😛 .  

Wybierając się na Wyspę Uzam trzeba jednak pamiętać, że 

  • Trochę się tam Jedzie– dojazd od strony polski utrudnia przeprawa przez Świnoujście. Trzeba poczekać na prom, a w sezonie może to zabrać nawet parę ładnych godzin! Trzeba też pamiętać, że w Świnoujściu są dwa miejsca w których można przepłynąć na drugą stronę: jedno- Świnoujście Centrum -jest przeznaczone tylko dla mieszkańców! Turyści muszą się kierować na przejście Świnoujście Karsibór .  Można też pojechać od strony Niemiec, jednak na Wyspę Uznam autostrady bark, wiodą tam drogi krajowe, a w sezonie wiele osób wpada na pomysł, żeby wyspę odwiedzić. Najlepiej- uzbroić się w cierpliwość😉 . 
  • Trochę drogo– porównuję do Rugi, którą odwiedziłam kilka tygodni temu także w sezonie. Ceny za nocleg były tam o 50% niższe niż na niemieckiej części Wyspy Uznam. Ratunkiem okazał się nocleg w Świnoujściu. 

Kochańce! Wiem, że Uznam to teraz bardzo popularny kierunek wycieczek. Ktoś był? Jakie są wasze odczucia? 

Buziole! 

2 komentarze

  • SowaNaWsi 23 września 2019 at 20:55 Reply

    Cześć Iga! W zupełności się z Tobą zgadzam- Uznam ma swój klimat. Pozdrawiam serdecznie

  • Iga 23 września 2019 at 17:55 Reply

    Byłam ! Mega klimatczne miejsce. Polecam wszystko. Pozdrawiam serdecznie.

Napisz komentarz