fbpx

CiałoPozytywność- czyli o szukaniu równowagi między sałatą bez sosu a frytkami z majonezem😊

Hej Kochańce! 

Dziś temat baardzo cielesny, jak na sezon bikini przystało. Choć trzeba chyba zauważyć, że “sezon bikini” zdaje się trwać przez cały rok. Zawsze JEST SEZON na obnażony płaski brzuch, z wyrzeźbionym sześciopakiem. Zawsze jest sezon na poślad wystający dobre 10 cm w bok człowieka (człowieczki raczej😉) i na ciało bez grama tłuszczu. Bo to zdrowe. A moda jest na zdrowie. Na eko, organiczne, naturalne, jak wolicie. Jak żeś nie EKO, to żeś głupi i chorować będziesz, mówi stare, ludowe przysłowie😛.  

Ludzie na ogół chcą pozostawać w dobrym zdrowiu, więc za ZdrowyFitLife się zabierają.  

Naprzeciw im wychodzą INNI LUDZIE, może trochę mniej konformistyczni, może bardziej olewający system i mają FitLife w tyle BO KOCHAJĄ JEŚĆ i jeść będą co im się podoba, dopóki im sił starczy.  Jakiś czas temu (nawet trochę dawny) trend Plus Size wkroczył na salony i nadal na nich pozostaje.  

Kult spiętego brzucha 

Jakiś czas temu natknęłam się na post odnośnie mięśni brzucha, w którym W KOŃCU I NARESZCIE przeczytałam, że spinanie mięśni brzucha to wcale takie zdrowe nie jest. I że płaskie do granic płaskości, pozbawione jakichkolwiek krągłości czy ździebka tłuszczu BRZUCHY  FitSuperKobiet WCALE ZDROWE NIE SĄ.  Przypominało mi to pewne seminarium na studiach, gdzie obdarzona duża wiedzą na temacie ciała Pani Profesor mówiła dokładnie to samo. Brzuch ma być luźny. I (choć może to będzie dla ciebie szokiem, jak kiedyś było dla mnie) kobiecy brzuch jest z NAURY OKRAGŁY. Wypukły. Wystaje trochę. Tak ma być, to jest piękne i nie trzeba tego naprawiać doprowadzając do płaskości absolutnej.  Więcej napiszę- że taka płaskość jest niezdrowa, może powodować szereg zaburzeń- od niepłodności, przez wszelkiego rodzaju zrosty, po problemy gastryczne. 

No i właśnie, skoro mamy kult “zdrowia” który opiera się na niezdrowych zasadach i założeniach, to chyba tak do końca ufać mu nie można.  

Był czas, że ufałam fit terroryzmowi, a potem mnie trochę oświeciło😉 . 

Czy koniecznie muszę wkładać swoje ciało w dziwaczne urządzenia na siłowi i ćwiczyć każdy mięsień z osobna, żeby być “zdrowym”? Czy robienie brzuszków jest naturalne dla człowieka? Sakrbuśki, każdy napotkany fizjoterapeuta powie Wam, że NIE, brzuszki nie są zdrowe. 

Czy człowiek piękny to człowiek z sześciopakiem? Spójrzcie na antyczne rzeźby, przedstawiające greckich lub rzymskich bogów. Każda z bogiń ma piękny kobiecy brzuszek, a nie płaską deskę. Każda ma tłuszcz na biodrach. Dlaczego? Bo chyba tak wygląda człowiek… 

Puls Size, Plus Cola i plus fryty 

Nie zgadzam się też na to, że ciało to śmietnik, do którego możemy pakować wszystko co się nam żywnie podoba, oblewać je tłuszczem, polewać colą i syropem czekoladowym. Nie zgadzam się z tym, że modelki Plus Size są piękne (choć czasami Puls Size wcale tym Plus Size nie jest, ale to już inna para kaloszy). Otyłość i spora nadwaga nie są dobre dla człowieka i nikt mi nie wmówi, że te kobiety czują się świetnie. Świetnie, że nie mają kompleksów, że są w stanie ładnie się ubrać i pokazać swoje jestestwo na Instagramie. Ale nie wierze w ich dobre zdrowie i samopoczucie. Sama wiem, jak się czułam podczas napadów objadania. Wpychanie w siebie tony niezdrowego jedzenia nie polepsza naszego zdrowia ani psychiki. Moda Plus Size to nie akceptacja własnego ciała i jego niedoskonałości- to robienie sobie krzywdy, a tego chyba nie powinno się promować, tak jak palenia papierosów.  

Złoty środek 

Pewna bardzo bliska mi osoba, której nie ma już na tym świecie, zawsze trzymała się reguły ZŁOTEGO Środka. I to było choleeernie mądre. Ja też się staram, staram się ten środek znaleźć.  Staram się jeść zdrowo i utrzymywać moje ciało w dobrej kondycji, ale nie świruję. Może moje nogi mogłyby być smuklejsze, ciało bardziej wyćwiczone a talia węższa. Pewnie by mogły. Ale to by się stało kosztem mojego życia, kosztem czasu, zmęczenia, wieczoru z mężem.  

Akceptuję moje ciało wraz z jego wadami, ale to nie znaczy, że nie dbam o nie.   Czasami zjem ciasto, ale częściej gotuje zdrowy obiad. 

Zamiast wyciskania brzuszków i pośladków na siłowni wybieram górskie spacery, bo są bardziej naturalne, a dzika przyroda pomaga ukoić myśli.  Taki balans między Fit Terroryzmem a Kultem Otyłości. Taki balans pomiędzy LiczySięWygląd a MamToGdzieś,WieceGdzie. 

Taki balans. Taki środek.  

Trochę ciastka, trochę marchewki. 

2 komentarze

  • Magda 7 sierpnia 2020 at 22:32 Reply

    Zaprawdę mądre jest to o czym napisałaś… Świat zdaje się być monochromatyczny, czarno biały a przecież to nie prawda. Uwielbiam jeść kluchy wszelkiej maści i piwo, co doprowadziło mnie do nadwagi. Nie mam zamiaru czuć się z tym dobrze więc wzięłam dupę w kupę i ćwiczę. Oczywiście dieta bleeeeee 😉 coś już tam widać więc motywacja jest ale…bez szaleństw. Mam świadomość swojego wieku i możliwości więc chcę osiągnąć taki stan by bez obrzydzenia patrzeć w lustro lecz na fitlarwę nie mam parcia 😁 pozdrawiam serdecznie

    • SowaNaWsi 10 sierpnia 2020 at 09:17 Reply

      Hej Magda:) Dziekuje za ten komentarz:) Ja też mam często faze na makaron;) Najważniejsza jest ròwnowaga, tak myśle. Pozdrawiam serdecznie

Pozostaw odpowiedź SowaNaWsi Cancel Reply