fbpx

Gdzie jeść w Sowich Górach?

Brrr… jesienna aura co prawda kusi nas kolorami i z jednej strony zachęca do spacerków w górach, z drugiej strony możemy już na takim spacerze porządnie zmarznąć (zmarzluchy wszystkich krajów łączcie się😉!). Przychodzi taka chwila, kiedy człowiek jest odporny na wszelkie piękno i marzy jednie o ciepłej herbatce ,grzanym winie, grzanym piwnie, jabłeczniku grzanym i najlepiej podgrzewanym siedzeniu. Dziś mała inspiracja, gdzie można zjeść i odpocząć po trudach wędrówki w Górach Sowich🙂 Mam dla Was duuuużo fotek.

Fregata, Zagórze Śląskie

Plusy restauracji to na pewno położenie nad Jeziorem Lubachowski i duży taras z widokiem na jezioro. W środku czeka na nas kominek, papuga i tradycyjna kuchnia. Minusem jest jednak mikroskopijny parking i duże obłożenie restauracji. Najlepiej omijać weekendy i zajrzeć do Fregaty w dzień powszedni.


Zagroda, Zagórze Śląskie
Knajpka w klimacie sielsko-wiejskim, położona w spacerowej odległości od Jeziora Lubachowskiego i Zapory (poprowadzą nas znaki). Utrzymana w jasnych barwach, dwupoziomowa, z dużym terenem zewnętrznym. To królestwo zwierzaków- koty panują w restauracji, znajdziemy tam też papugę, psy i lamy (te ostatnie już na szczęście na zewnątrz). Miejsce zdecydowanie przyjazne rodzinom z dziećmi, z dużą ilością zabawek i krzesełek. Kuchnia tradycyjna, polska i trochę ciężka- ale pyszna🙂. Niestety, na swoje  zamówienie trochę się naczekamy- taki mały minusik🙂.

Biała Lokomotywa, Nowa Ruda
W niepozornej, odchodzącej od noworudzkiego rynku uliczce znajdziemy mikro-skarb. Kawiarnia Biała Lokomotywa jest prowadzona przez jednego z najlepszych baristów w kraju, a kawa tam parzona powala! Nie znajdziemy w Lokomotywie menu,  znajdziemy za to kelnerów, którzy zadając na liczne pytania o ulubione smaki i aktualne zachcianki, przygotują nam kawę idealną. Knajpka jest malutka, dzięki temu ma niezrównany, kawiarenkowy klimat- z drugiej strony jednak, bywają dni, że o miejsce niełatwo. Inaczej jest w sezonie letnim- kawiarnia dysponuje sporym tarasem zewnętrznym.

Sowia Dolina, Kamionki
Dla mnie numer jeden! Za świeżą kucnie, za codzienne dania spoza karty, za fantastyczną obsługę i fajny kominek. W Sowiej się relaksuje- delikatna bluesowa muzyka, sielski klimat i czekoladowy suflet sprawiają, że troski opuszczają sowie serce (choć na chwilę🙂). W sezonie letnim mamy do dyspozycji taras z placem zabaw.

Pałac Jugowice, Jugowice
Mega opcja(!), zwłaszcza w letnie wieczory. Położony w górskiej dolinie daje ochronę przed upałem w  gorące dni, a kiedy wieczorami zrobi się zimniej do dyspozycji mamy urokliwe paleniska. A że Góry Sowie pstrągiem stoją, to muszę przyznać jedną rzecz- moim zdaniem pstrąg jest tu najlepszy w okolicy. Kuchnia nowoczesna, tak jak i cały obiekt, włącznie z wystrojem wnętrza restauracji. Mało atrakcji dla dzieci, polecam bardziej na romantyczny wypad we dwoje.

Cicha Woda, Lasocin
Za to to miejsce to jest family-friendly że hej. Zwierzaki, zabawki, część dla dzieci wewnątrz i na zewnątrz, dużo pozycji w menu dla małolatów. Plusem jest łowisko, szybka obsługa, nieskomplikowane menu, dzięki czemu mamy świeże składniki. Dodatkowo przed restauracją mamy duży parking. Minus to na pewno obłożenie lokalu: zwłaszcza w weekend możemy się spodziewać wesela czy urodzin i robi się głośno. Mam też taką tęsknotę za tą starą wersją lokalu, trochę bardziej klimatyczną i dużo mniejszą🙁.

Hotel Srebrna Góra, Srebrna Góra
Duży plus za widok. Bo jak się patrzy z góry to widać najlepiej🙂. Fajne miejsce, sezonowe potrawy, taras zewnętrzna z wspaniałym widokiem. Jeśli będziecie kiedyś w Srebrnej to polecam zajrzeć do Hotelu Srebrna Góra 🙂. No i ogólnie, Srebrną to trzeba odwiedzić, bo miejsce jest grzechu warte🙂.

A Wy, gdzie lubicie coś przekąsić podczas górskich wojaży?

5 komentarzy

  • Nina 29 marca 2019 at 06:55 Reply

    Uwielbiamy schroniska:) knajpki są fajne i nie mówię nie, ale ja wędrujemy to jedzonko schroniskowe nr 1:) te pierogi i racuchy w Jagodnej… Te naleśniki w Chatce Gorzystow, ten przepyszny wielki, zapiekany pieróg w Pasterce… 💜

  • Jan 19 listopada 2018 at 23:38 Reply

    Ale Ty masz fajnie – jeszcze kilka miejsc pozostało Ci do odkrycia :-)))
    Kolejność przypadkowa:
    Łowisko Pstrąga pod Bielawą (Tatar!!!)
    Sowia Grapa w Rzeczce
    Złota Woda w Łomnicy
    Karczma Bełty w Glinnie
    I pewnie jeszcze kilka, o których zapomniałem. Miłej jesieni sowiogórskiej!

    • SowaNaWsi 20 listopada 2018 at 16:01 Reply

      Witam, takie odkrywanie to sama przyjemność- dziękuję za inspiracje:).Dwa z tych miejsc dobrze znam, pozostałe z radością sprawdzę!
      A sowiogórska jesień zmieniła się już w zimę:(

  • Ela 28 października 2018 at 22:32 Reply

    Polecam Szyprówka dawna Chata pod Sowa Piękny widok link do ich strony
    https://www.szyprowka.pl/
    Potem Bielawa i hotel dębowy

    • SowaNaWsi 29 października 2018 at 09:24 Reply

      Witaj Elu, napewno sprawdze😁. Wyglada super ☕❤

Napisz komentarz