fbpx

Kolej Sowiogórska i koleje marzeń

Najpierw trochę romantycznie, epicko… bo taka jest dla mnie kolej.  Czarująca i delikatna dama z XIX wieku, która podróżuje ze skórzaną walizką, z włosami upiętymi w dostojną, wysoką fryzurę, na rękach ma białe rękawiczki. Kolej ma w sobie tony nostalgii, nie sądzicie?
Niewiele mamy wspomnień ze wczesnego dzieciństwa, a ja, kiedy sięgam pamięciom najjjjdalej 😊 jak potrafię, to właśnie jadę pociągiem, z mamą, na wycieczkę. Patrzę przez okno, kiedy jedziemy w coraz to wyższe góry i ta podróż jest dla mnie magiczna. Co dziwne, wspomnienie jest tak dokładne, że kiedy o tym pomyślę, czuję chłód siedzenia i słyszę dźwięki wydawane przez pociąg, a moja mama nie przypomina sobie żebyśmy jechały na wycieczkę pociągiem w góry☹. Może to wspomnienie z poprzedniego życia (upi, to by znaczyło, że jeszcze kolejne przed mną😊 i znów będę nastolatką?). Więc kolej to takie moje romantyczne marzenie – oczywiście hotelem SPA też nie pogardzę, żeby nie było- ale podróż pociągiem fascynowała mnie od smarkacza.

 

Kolej Sowiogórska i Riesengebirgebahnplan

Nawiązując do powyższych sowich zwierzeń (tajemnica!), jest trasa kolejowa którą nigdy nie uda mi się pojechać choć jest na mojej liście kolei marzeń. To właśnie kolej prowadząca przez moje rodzinne Góry Sowie, nazwana (kto by się spodziewał😊) Koleją Sowiogórską.
Wyobrażacie sobie jak przyjemnie byłoby przejechać się koleją z widokiem na sowiogórskie szczyty i doliny. Kolej idealnie wpasowuje się w architekturę, historię i klimat Gór Sowich, zwłaszcza że trasa była bardzo ciekawa.
Trasa kolei Sowigórskich miała 62 km i prowadziła z Dzierżoniowa, przez Pieszyce, Bielawę, Srebrną Górę, Przełęcz Srebrną, Wolibórz, Słupiec, do Ścinawki Średniej. Najtrudniejszy, ale też najbardziej spektakularny, jeśli chodzi o widoki był odcinek Srebrna Góra-Wolibórz. Był to również najbardziej pracochłonny odcinek podczas budowy kolei, wiązał się z  wybudowaniem dwóch łukowych murowanych wiaduktów o wysokości 25,6 i łącznej długości 260 m. Na tym odcinku pociąg osiągał zawrotną prędkość 9,6 km. Mino to amatorów kolei Sowigórskiej nie brakowało- zarówno pod względem turystycznym jak i przemysłowym (wykorzystywano tę trasę do transportu węgla).

Wyniki gospodarcze były tak zachęcające, że w 1917 roku powstały plany stworzenia Sudeckiej Pętli, o łącznej długości 300 km. Obok kolei Sowiogórskiej miała powstać kolej Stołowogórska, która przez Spinderowy Młyn miała połączyć się z istniejącą trasą Harrachov-Szklarska Poręba. Plan nosił nazwę Riesengebirgebahnplan.

Sytuacja zmieniła się diametralnie w czasach pierwszej wojny światowej, ruch turystyczny zmalał, nie opłacało się też transportować węgla górską trasą kolejową, i tak w 1932 roku zamknięto Kolej Sowiogórską☹.
Pozostały po niej dwa wiadukty warte odwiedzenia, w Srebrnej Górze i w Żaganiu, oraz budynki Dworców czy stacji kontroli.  Niektóre budynki dworców głównych, jak budynek w Pieszycach, Woliborzu czy Bielawie, zostały przetransformowane na budynki mieszkalne, i całe szczęście, bo ocaliło je to od ruiny czy zapomnienia.

Załączam kilka Swoich fotek😊

Zabudowania dawnego Dworca Kolejowego w Pieszycach

Dawny Dworzec Kolejowy w Bielawie

Dawny przystanek kolejowy w Pieszycach

Zabudowania dawnego Dworca Kolejowego w Bielawie

ulica Dworcowa w Pieszycach

Dawny Dworzec Kolejowy w Pieszycach

Ławka bardzo kolejowa, ulica Dworcowa w Pieszycach

Dawny Dworzec Kolejowy w Bielawie

Tak się składa nieszczęśliwe, że urodziłam się te 100 lat za późno i Koleją Swoiogórską nie będzie mi już dane pojechać. Są jednak trasy kolejowe którymi bardzo chciałabym się przejechać, może Was zainspiruje😊.

Koleje marzeń
WŁOCHY-SZWAJCARIA Ekspres Bernina

Najbardziej widowiskowa spośród alpejskich tras kolejowych. Pociąg startuje z włoskiego Torino (region północnej Lombardii), i przez przełęcz Bernina, która znajduje się na wysokości 2253 m n.p.m., a trasa kończy się w szwajcarskim Chur. Po przekroczeniu granicy Włoch rozpoczyna się wspinaczka pociągu na alpejskie szczyty, a pasażerowie mogą podziwiać widoki…jeśli tylko mają odwagę patrzyć:) Jadąc ekspresem Bernina wjeżdżamy w 55 tuneli i mijamy 196 mostów oraz wiaduktów. Najbardziej widowiskowy z nich to wiadukt Brusimo, na którym pociąg powiezie nas początkowo w dół, później znów ku górze (taki 100 letni reolercoster😊).
Całość trasy liczy 144 km, a pokonanie jej według rozkładu zajmuje 4 h 13m.

CZARNOGÓRA-SERBIA Bar- Belgrad

Z Czarnogóry do Serbii wiedzie kolejna trasa kolejowa, która jest sowim marzeniem. Bo jak nie kochać Bałkanów? A trasa, nazywana też koleją w chmurach, często otrzymuje miano najpiękniejszej trasy kolejowej Europy. Tory biegną głownie przez górzyste obszary, a na trasie napotkamy 254 tunele oraz 435 mostów i wiaduktów. Najdłuższy na trasie most, którym pokonujemy kanion rzeki Mała Rijeka, mierzy 499 m długości i ma 200 m wysokości, co czyni go najwyższym na świecie wiaduktem kolejowym. Pokonanie trasy pociągiem zajmie około 12 godzin.

NORWEGIA Flamsbana (Myrdal- Flam)

Podróż po zimnej krainie trolli, prze fiordy i górskie jeziora. Krótka, bo 20-kilometrowa trasa, wiedzie z wioski Flam do górskiego Myrdal. Jest to jedna z najbardziej stromych tras na świecie. W niektórych miejscach  na trasie nachylenie torów wynosi nawet 28 %. Na trasie napotkamy 20 tuneli o łącznej długości 6 km, z których większość została ręcznie wydrążona.  Turyści często decydują się na pokonanie trasy w jedną stronę piechotą, a wracają pociągiem.

 

 

Brak komentarzy

Napisz komentarz