fbpx

Teneryfa w marcu- plażowo czy nie?

Marzec- to taki miesiąc trochę nie fajny. Zima trwa już tak długo, że zaczynamy się obawiać czy kiedykolwiek się skończy. Spragnieni słońca i ciepła wyczekujemy pierwszych zielonych pąków na drzewach a tu..śnieg. I śnieg. A na drugi dzień jeszcze więcej śniegu. No, ewentualnie deszcze. A jeśli nawet prze kilka dni jest cieplej i schowasz już zimową kurtkę, weźmiesz głęboki wdech i…śnieg.
Zapasy witaminy D3 w naszym organizmie powoli się kończą, wieczory w domku z herbatką na kolanach tracą swój jesienny urok i chcielibyśmy zrobić mniej lub bardziej określone COŚ na zewnątrz, jednak pogoda z nami nie współgra. Też tak czujesz? Okropne, prawda? Dlatego, moim skromnym sowim zdaniem, marzec to najlepsza pora, żeby wyruszyć na wakacje, gdzieś, gdzie jest ciepło. Nie koniecznie gorąco, bo a) jeszcze na to mnie nie stać, b) panicznie obawiam się chorób, tj: zatrucie pokarmowe, infekcje; a wiadomo, im dalej tym większy szok dla organizmu, w związku ze zmianą klimatu i bakterii, więc wolę pozostać w kręgu około europejskim. Tym razem wybór padł więc na Teneryfę, bo jeszcze europejsko, nie tak drogo, w miarę cywilizowanie.
Czy warto jechać na teneryfę w marcu? Pewnie, że warto, bo podróżować warto zawsze, wszystko jednak zależy od oczekiwań. Zapytam więc inaczej: dla kogo Teneryfa w marcu to dobry pomysł? I uwewnętrzniam się na ten temat poniżej.

Teneryfa Nie dla:

ZMARZLUCHÓW

O Teneryfie mówi się, że to wyspa wiecznej wiosny. I to prawda. Nawet bardzo prawda. Jednak nie wiosny w rozumieniu W MARCU JAK W GARNU, czy też KWIECIEŃ PLECIEŃ. Średnia temperatura na Teneryfie w marcu wynosi 25 stopni Celsjusza w dzień i 18 stopni w nocy. Średnia… Ta malutka wyspa, przez obecność wulkanu, ma 16 stref klimatycznych, przez co pogoda jest praktycznie nie do przewidzenia

Ogólna wieść niesie, że południe wyspy jest suche i gorące, północ wilgotna i zimna. Nie zawsze się to sprawdza. My byliśmy zakwaterowani w północnej części wyspy, i kiedy wyjeżdżaliśmy na wycieczkę na południe (bo tam miało być słońce i 26 stopni, a padał deszcz) to prognoza pokazywała nam, że u nas pada i jest 16 stopni, a było ciepło i słonecznie. I tak każdego dnia, przez co nie mogliśmy za dobrze planować wycieczek. Zdarzały się też sytuację, gdy po przejechaniu 40-50 km (bez zmieniania wysokości) temperatura spadała o prawie połowę (z 27 do 15 stopni), lub rosła o ponad 10 stopni. Istny dzień świra.

A jak chcemy pojechać w góry… to już pogodowa jazda bez trzymanki. Z pochmurnego nabrzeża wznosząc się w kierunku wulkany Teide, mijaliśmy deszcz, ulewę, wichurę, żeby później wyjechać na pełen słońca szczyt, gdzie temperatura nie przekracza 10*C. Dla mnie, wielbiciela i czciciela komfortu, było to zbyt szalone. Dochodziło do sytuacji, gdzie w samochodzie woziłam klapki, kozaki, kurtkę, wiatrówkę, opaskę, czapkę, sweter i letnią sukienkę. Ufff…nie dla mnie takie zabawy:)

Plaża Las Teresitas, San Andreas

Mirador Piedra La Rosa

 

RESTAURATORÓW

Jeżeli kochasz południowy styl życia, włoskie bary z kawą i urokliwe, nieduże knajpki z pysznym jedzeniem to nie znajdziesz tego na Teneryfie. Przynajmniej ja nie znalazłam, a już na pewno nie z lokalnymi specjałami. Hiszpańskie specjały raczej w formie fast food, brak lokalnych restauracji, wszystko duże i szybkie, bądź przydrożne i słabej jakości. A że bardzo lubię poznawać lokalną kuchnie to była zawiedziona.

Jedyne lokale, w których i smakowało, i było miło, to lokale…oczywiście włoskie i przez Włochów prowadzone.

Nie byłam chyba jedyna w tej opinii, ponieważ, mimo że nie należały do najtańszych, to właśnie one miały największe obłożenie. Więc z Kanaryjskich dań w restauracji najbardziej smakowała mi pizza w Icod, i tiramisu w Los Christianos.

Restauracja Italia in Bocca, San Marcos

 

PLAŻOWICZÓW

Ten wątek łączy się trochę z pierwszym wątkiem. Temperatura wody w marcu to jakieś 18-19 *C- niby tyle samo co nad Bałtykiem w sezonie, jednak do kąpieli jakoś nie zachęca. No bo jak plażować, gdy nie wiemy, gdzie i kiedy? A nie wiemy przez niesprawdzające się prognozy pogody i ogólną zmienność klimatu. I piasek na północy…jest czarny. Na początku ta barwa piasku robiła na mnie pozytywne wrażenie, taka dzika, pierwotna. W miarę upływu naszego urlopu zaczęła mnie nużyć i wyjechaliśmy w poszukiwaniu standardowych plaż.
Jak na zatwardziałych plażowiczów przystało (daj mi tylko kawałek kamienia, a zrobię z niego dom na resztę popołudnia:), zwiedziliśmy całą wyspę w poszukiwaniu miejsc najlepszych do błogiego lenistwa.
Playa de Las Teresitas- w pobliżu wioski San Andreas, niedaleko Santa Cruse. W naszej opinii niepodważalna królowa plaż na Teneryfie, jeżeli chodzi o urodę. Szeroka, z uroczym drobnym, żółtym piaseczkiem, okalana wzgórzami na których wznosi się wioska San Andreas. Minusem może być widok na rafinerię i najbardziej niepewna pogoda jaką możemy spotkać na wyspie☹
Playa de Los Cristianos– mała plaża znajdująca się w miasteczku o tej samej nazwie na południu wyspy. Główną plażą miasta jest Playa de las Vistas, która, choć większa i szersza, jest gorsza od Playa de Los Cristianos. Ta malutka plaża schowana jest niejako do wnętrza lądu, co w połączeniu z położeniem na samym południu wyspy, daje najlepsze warunki do plażowania na Teneryfie nawet gdy pogoda nie dopisuje. Ma też całkiem ładne widoki, na wzgórza i wioski, więc dla mnie to numer jeden na wyspie:)

Plaża Los Cristianos

Plaża Los Cristianos

Plaża Las Teresitas, San Andreas

Plaża San Marcos, Icod de los Vinos, Teneryfa Północna

 

Teneryfa Tak dla:

 

POSZUKIWACZY PRZYGÓD

Oj, tego na Teneryfie nie brakuje. I przestaje tutaj ględzić już o pogodzie. Teneryfa to raj dla osób które uwielbiają zwiedzać, chodzić po górach, odkrywać nowe miasta, obcować z przyrodą i pokonywać własne słabości (mi niestety też było to dane, choć wcale o to nie prosiłam, jednak mój Mąż to właśnie taki przygodocholik😊).

Możemy więc:
• wejść na szczyt wulkanu Teide – to ośmino kilometrowa wspinaczka, w której pierwsze 4 kilometry to tylko rozgrzewka (a ja już byłam okropnie zmęczona). Po przejściu pierwszej połowy trasy, która co prawda wznosi się dość łagodnie, jest jednak męcząca ze względu na warunki atmosferyczne: rozrzedzone powietrze, wiatr, palące słońce, temperatura poniżej 10 *C- to daje w kość. Później, przez następne, mamy już regularną wspinaczkę. My zrezygnowaliśmy po 1,5 km z tych trudnych. Nie brzmi to zbyt chlubie, ale uwierzcie mi trzeba mieć naprawdę kondycję, żeby podjąć się tego zadania. Należy przede wszystkim pamiętać o odpowiednim ubiorze, czapce, kurtce, okularach przeciwsłonecznych i kremie z wysokim filtrem

W drodze na szczyt, Teide

Pico del Teide

  • wybrać się na trasę śmierci–  Wąwóz Masca na Teneryfie to miejsce gdzie podobno zobaczymy najpiękniejszej zachody słońca na Teneryfie. Ale trasa może jeżyć włos na głowie. Jeśli jesteście amatorami tego typu wrażeń ( no, i nie macie lęku wysokości), ta trasa dostarczy wam adrenaliny, i niezapomnianych widoków.

    Wąwóz Masca

KUCHARZYKÓW

Restauracje na Teneryfie  nie porywają. Co innego markety, oł jeaa!!!. Zawsze podczas urlopu lubimy sami sobie co nieco upichcić korzystając z lokalnych składników. Jeżeli też lubisz taki sposób podróżowania to Teneryfa jest dla Ciebie.

Przez całoroczny okres wegetacji roślin warzywa i owoce  w marketach są przepyszne, różnorodne i tanie. Również owoce morza znajdziemy w dobrych cenach i dobrej jakości. Pyszne jest pieczywo i…też tańsze niż w innych krajach unijnych. 

Smakuje wino, smakują sery…no zastrzeżeń nie mam. I wszystko świeże i lokalne, bo jak inaczej, kiedy jest się tak oddalonym od kontynentu? My wybraliśmy Lidl w Puerto de la Cruz, mieliśmy apartament z dobrze wyposażoną kuchnią  i na pewno nie schudliśmy.

Puerto de la Cruz

 

ZMOTORYZOWANYCH

Jedni powiedzą, że północ Teneryfy to beznadziejna jest, bo zimno i pada, i wiej na dodatek. Drudzy powiedzą, że południe okropne, bo pełne hoteli-molochów w egipskim stylu (niestety). A prawda jest taka, że obojętnie na którym krańcu wyspy się zatrzymasz, na drugi kraniec dojedziesz w równą godzinkę.

Więc jeśli lubisz jeździć samochodem to masz szansę w ciągu 2-tygdoniowego urlopu zwiedzić całą wyspę. Połączenia drogowe są bardzo dobre, jak na położoną na odludziu, południową wysepkę (rok wcześniej wakacjowaliśmy na Krecie, więc spodziewaliśmy się czegoś w bardziej w „luzackim” stylu, jeśli chodzi o drogi).

Wynająć autko naprawdę warto, bo na Teneryfie jest wiele do zobaczenia, choćby zmieniająca się jak w kalejdoskopie roślinność, to robi mega wrażenie.

 

MIŁOŚNIKÓW KOLORÓW

Wyspy Kanaryjskie, w tym Teneryfa, należą do Hiszpanii, dlatego nie musimy długo szukać tu elementów hiszpańskiego stylu. Ja co prawda preferuję kamienne i szarawe Włochy, czy też białą Grecję, ale kolory Hiszpanii także są cudowne. Dla mnie Hiszpania to właśnie kolor- mocny, wyrazisty, wiele kolorów, bez ładu i składu (trochę tak jak paela😊). Północ Teneryfy, choć okraszona czarnym piaskiem i ukryta pod pochmurnym niebem ( *w marcu) ma w sobie cudowne, żywe kolory Hiszpanii.

San Juan de la Rambla

Puerto de la Cruz

 

 

Brak komentarzy

Napisz komentarz